Makbet - streszczenie szczegółowe - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Forres, sala w pałacu. Myśli Banka o spełnieniu się przepowiedni czarownic dla Makbeta budzą w nim pragnienie realizacji wróżby, dotyczącej także jego rodziny. Rodzi się jednak wątpliwość, czy droga Makbeta nie jest drogą „krzywą” [w. 4]. Banko, nazywany przez Makbeta i Lady Makbet przyjacielem i głównym gościem, przyjmuje zaproszenie na ucztę. Makbet dopytuje się, czy syn Banka, Fleance, wyrusza wraz z ojcem, by załatwić pewną sprawę przed wieczornym spotkaniem. Kiedy zostaje sam, Makbet przyznaje się do powzięcia kolejnej strasznej decyzji. Planuje zabić Banka. Jest zawiedziony, że jego berło to:
„Jałowe berło, mające plonować
Komuś obcemu, nie moim potomkom.
Toż więc sumienie sobie splugawiłem

Dla rodu Banka, dla jego korzyści
Zamordowałem zacnego Dunkana, (…)
Losie, wyzywam cię w zapasy!”


Makbet angażuje szajkę zbójców do zrobienia zasadzki na Banka i jego syna. Bohater mówi tonem zdecydowanym, podjudza zbójców przeciw „wrogiemu” Bankowi.

Scena II
W jednym z pokoi pałacu rozmawiają Makbet i Lady Makbet. Kobieta zauważa, że zbrodnia byłaby bezsensowna, jeśli oboje nie cieszyliby się z jej skutków. Nakazuje mężowi radość i spokój. Makbet zwierza się, że cała sytuacja nie daje mu zasnąć, że dręczy go wolność Banka i Fleance’a, którzy zagrażają tronowi. Lady Makbet stwierdza, że obaj są tylko z ciała i krwi. Makbet napomina w tym momencie o dziele „strasznej ważności” [w. 219-227]. Nie chce, aby Lady w nim uczestniczyła; nie chce, by znów ręce żony podzieliły zbrukanie krwią z dłońmi Makbeta – tak, jak to dokonało się przy morderstwie Dunkana. Jedna zbrodnia pociąga za sobą następne. Makbet zdaje sobie sprawę z tragizmu swego położenia [w. 236-237].

Scena III
W umówionym przez Makbeta miejscu zbójcy dopadają Banka, jadącego z synem. Banko ginie, ale Fleance’owi udaje się uciec.

Scena IV
Uczta w pałacu. Królewska para: Makbet i Lady Makbet pozdrawia zebranych gości. Zapowiada się wspaniała uczta, małżonkowie starają się być radośni. Przybywa jeden ze zbójców i powiadamia króla o ucieczce Fleance’a. Król powraca do swojej niepewności, do więzienia trosk. Mówi, że dopiero gdyby zamach się udał, czułby się silny i lekki. Posłaniec odchodzi.

Przy wznoszeniu toastu, gdy Makbet wspomina „spóźniającego się” Banka, ukazuje mu się duch Banka. Makbet widzi go na swoim miejscu pośród gości i nie może zasiąść do stołu. Głośno przy wszystkich nakazuje duchowi odejść. Kilkakrotnie zwraca się do ducha, którego zgromadzeni dworzanie nie widzą. Lady Makbet przerywa majaczenie króla, tłumacząc to chorobą z dzieciństwa. Makbet, gdy wraca mu rozsądek, również nakazuje gościom uznać jego dziwny dialog z powietrzem za normalny i przejściowy. Lady Makbet wie, że zwidy są wytworem wyobraźni, umysłu nadwątlonego przez paraliżujący jej męża strach. Kobieta wyprasza gości, przywołuje Makbeta do porządku. Król aluzyjnie wspomina o kolejnym wrogu, Makdufie, który najbardziej dociekliwie analizował zachowanie Makbeta po śmierci dawnego władcy.

Scena V
Monolog Hekate na wrzosowisku. Wiedźma gani swoje trzy poddane za doprowadzenie Makbeta do zbrodni bez udziału Hekate. Dlatego największa z czarownic zapowiada, że
„pogrąży w przepaść człowieczeństwo Makbeta” [w. 475-483].


Scena VI
Lennox i Lord rozprawiają o ostatnich wydarzeniach w Szkocji. W tonie wypowiedzi Lennoxa można doszukać się elementów ironicznych. Mężczyzna niby zgadza się z przypuszczeniem, że zarówno Dunkana, jak i Banka zabili ich synowie, jednak nie broni tych tez z takim zapałem, z jakim z kolei mówi o misji Makdufa. Makduf, który popadł w niełaskę króla Makbeta po tym, jak nie stawił się na ucztę, udaje się do Anglii. Tam chce prosić króla Edwarda o wysłanie wojsk przeciwko Makbetowi. Panowie powierzają odważnego Makdufa i losy Szkocji opiece nieba:
„(…) Oby
Błogosławieństwo prędzej mogło wrócić
Temu krajowi, gniecionemu jarzmem
Przeklętej ręki.
Dałyby to nieba!” [w. 541-545]


Akt IV (Krwawe rządy króla Makbeta)

Scena I
Jaskinia; czarownice warzą magiczną zupę w kotle. Jest to fragment zbudowany z rytmicznych, rymowanych zaklęć Sióstr Losu. Nadchodzi Makbet z pytaniem o swe dalsze losy. Wiedźmy wzywają wyższe potęgi, aby ukazały przyszłość królowi. Pierwszą zjawą jest głowa w hełmie. Nakazuje Makbetowi lękać się Makdufa, co potwierdza wcześniejsze przeczucia władcy. Drugie zjawienie to zakrwawione dziecko, które zapewnia Makbeta, że "nie zginie z ręki człowieka zrodzonego z kobiecego łona", że żaden śmiertelnik mu nie zagraża. Trzecie widmo, dziecko w koronie i z gałązką w ręce, wypowiada słowa:
„Bądź jak lew śmiały, dumny, przedsiębiorczy;
Nie tknie Makbeta żaden cios morderczy,
Póki Las Birnam ku Dunzynańskiemu
Wzgórzu nie pójdzie walczyć przeciw niemu” [w. 113-116]


Makbet od razu interpretuje przepowiednię, zauważając tylko dosłowne znaczenie słów. Jeszcze tylko jedna myśl nie daje mu spokoju – czy potomstwo Banka mu zagraża. Przymuszone czarownice spełniają i to życzenie Makbeta. Pojawia się ośmiu królów, symbole zapowiadanej dynastii. Król rozpoznaje ich podobieństwo do zamordowanego Banka. Znaki i wiedźmy znikają. Posłaniec donosi królowi o ucieczce Makdufa do Anglii. Makbet przeklina godzinę czarów, postanawia od teraz działać prędko, realizować każdą myśl. Zamierza napaść zamek Makdufa i zgładzić jego rodzinę.

Scena II
Fajf, zamek Makdufa. Lady Makduf żali się swemu synkowi, że Makduf stchórzył, może zdradził albo zrobił coś złego, że musiał uciekać. Kobieta jest przekonana, że mąż celowo ją opuścił. Nie może pogodzić się, że osierocił ich synka w tak haniebny sposób. Dziecko w tej scenie ma wyjątkowe zdolności rozumienia mechanizmów świata lepiej od swej matki. Synek Makdufa wierzy w szlachetność i miłość ojca. Rosse, przyjaciel Makdufa, stara się też o tym przekonać Lady Makduf. Kobieta jednak z uporem tkwi w błędzie. Zdaje się, że między dzieckiem a matką nie ma zupełnie porozumienia:
„Synek: Gdybym go [ojca] nie miał, płakałabyś po nim,
Matko; a gdybyś po nim nie płakała,
Byłby to dowód, że wkrótce mieć będę
Nowego.
Lady Makduf: Biedny ty paplo, co bajesz!”


Do komnaty, w której rozmawia Lady Makduf z synkiem przybywa ktoś nieznajomy, kto ostrzega przed ogromnym niebezpieczeństwem. Kobieta reaguje lamentem. Jest już jednak za późno. Mordercy przebijają dziecko na oczach przerażonej matki. Lady Makduf ucieka przed oprawcami.

Scena III
Zamek w Anglii; rozmowa Malkolma i Makdufa. Jest to jedna z dłuższych scen w dramacie. Syn Dunkana przyjmuje Makdufa chłodno i ostrożnie. Obaj zgadzają się, że rządy Makbeta i to, w jaki sposób doszedł do władzy, przynoszą hańbę i zgubę Szkocji. Malkolm zachowuje jednak postawę pasywną. Z kompletną rezygnacją mówi, że nawet gdyby uderzył zbrojnie na „przywłaszczyciela” [w. 345], że nawet gdyby go pokonał (a wie przecież, że sama Anglia ofiarowała kilka tysięcy zbrojnych na wyzwolenie Szkocji spod władzy tyrana), nie mógłby zasiąść na tronie. Malkolm opisuje siebie jako przeciwieństwo dobrego króla. Wymienia przywary takie, jak: niepohamowane żądze erotyczne, brak wiary, chciwość. Według Malkolma doprowadziłby on Szkocję do zguby. Mówi o skazach swego charakteru jako o przyczynie wyjazdu z ojczyzny.

Makduf, który jest człowiekiem o szlachetnych cechach, i który w swym życiu zawsze kroczył drogą cnoty, z rozpalonym sercem pragnie wzbudzić chęć do walki. Rozżalony stanem, w jakim zastał Malkolma, stara się mimo wszystko przekonać go do powrotu na tron. Przybywa Rosse. Przynosi wieść o zburzeniu zamku Makdufa i zamordowaniu żony i dzieci rycerza. Mężczyzna w ogromnym bólu rozpaczy i z płaczem oskarża siebie o śmierć najbliższych. Teraz dopiero poruszony tragedią Malkolm postanawia pomścić ofiary wszystkich zbrodni Makbeta, nazwanego przez Makdufa „szatanem Szkocji” [w. 573].

Akt V (Upadek tyrana)

Scena I
Zamek w Dunzynan. Lekarz i dama pałacowa podpatrują Lady Makbet, którą zaczynają opuszczać zmysły. Kobieta chodzi we śnie, majaczy. Według słów Damy Lady Makbet wpada w ten stan co noc. Nigdy nie gasi świecy. Bierze ją do rąk i chodzi po pokoju. Wykrzykuje lub szepcze o tym, co widzi, co czuje – czyli o krwi. Krew jest wszędzie. Lady próbuje ją zmyć z rąk. Wspomina zabitego starca (może jednego ze strażników, a może Dunkana), żonę Makdufa. Powtarza słowa, którymi uparcie karmiła Makbeta:
„wstydź się, mężu, wstydź się! Żołnierzem jesteś, a tchórzysz? Cóż stąd, chociażby się wydało? Nikt nas przecie ni pociągnie do tłumaczenia” [w. 33-37],
„Dość tego, mężu, dość tego! Wszystko popsujesz tym obłąkanym wzrokiem” [w. 40-42],
„Pójdź, pójdź! pójdź! daj rękę! Co się stało. Odstać się nie może” [w. 60-62].
Majaczenie Lady Makbet ma formę prozy. Atmosfera sceny jest bardzo napięta.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problem cierpienia w „Makbecie”
2  Lady Makbet jako archetyp kobiety-zbrodniarki
3  Problem winy i kary w „Makbecie”



Komentarze
artykuł / utwór: Makbet - streszczenie szczegółowe


  • Jestem w technikum, i z tym gatunkiem - dramatem spotykam się już po raz kolejny. Bynajmniej nie zamierzam zostać humanistą. Makbet zrobił na mnie piorunujące wrażenie (podobnie jak poprzednie dramaty). Mam zdecydowanie zbyt słabą psychikę na takie utwory. Nie mogę odnaleźć fundamentu oparcia we własnych przemyśleniach, a "wyciąganie na wierzch" tematyki ludzkiego losu, fatum i przeznaczenia bynajmniej nie ułatwia sprawy. Przeczytałem książkę i to opracowanie. Dobra robota!
    Rafcio ()

  • Eleganckie Streszczenie:D wyraziście ukazuje losy Makbeta aż do jego zagłady:D i co lepsze wchodzi szybko w głowę:D Pozdrówka Czytelnikom i leniuchom którym nie chciało się czytać książki:D:D:D
    Jarek (yarosss0103 {at} gmail.com)

  • Streszczenie jest po prostu świetne. Wszystko jest szczegółowo opisane. Po prostu super jeżeli ktoś chce sobie przypomnieć lekturę lub nie ma czasu aby przeczytać książki;)
    Ewelka ()

  • ja przeczytałam książkę i streszczenie :) uważam ,że streszczenie jest bardzo dobrze napisane ale książca zawiera informacje których tutaj nie ma :) ps fajnie sie czytało:D
    Nessa24 (_)

  • Jesteście idiotami jeśli nie przeczytaliście orygniału. Rzadko która książka z tamtych lat jest tak ciekawa i dobrze napisana. A wy tylko streszczenia.Jesteście po prostu głupi. Ps. Streszczenie rzeczywiście jest bardzo dobre. Ma w sobie zdecydowaną większość fabuły i jest dobrze napisane.
    Luke (luke17 {at} gazeta.pl)

  • bardzo dobre jest to streszczenie ale nie ma tu wszystkich wiadomości jednak nie żałuje że go przeczytałam bo nie przeczytałam książki:))) pozdrawiam i zachecam do czytania:*
    Misia (Ja {at} wp.pl)

  • To streszczenie jest rewelacyjne. Mam sprawdzian z polskiego za dwa dni i wlasnie makbet mnie meczy. A ze jestem na profilu humanistycznym a dwa dni to za malo na doglebne przewertowanie ksiazki wiec mam nadzieje ze dam rade.
    Paulina (paula100x {at} wp.pl)

  • powiem tak,jak przeczytałam od pare osob komentarze to po prostu zgadzam sie ze warto przeczytac ksiazke MAKBET.przeczytałam streszczenie i jest super polecam
    Gayane (www.kristofer8361 {at} com.pl)

  • Nie wiem kto to pisze ale jest debeściakiem, panowie, bądź panie, chyba już 1000 raz przydaje mi się ta stronka, wielkie dzięki, oszczędzacie mi masę pracy :) Pozdrawiam ekipę :)
    Kalle ()

  • Niezłe,żałuje że nie zajrzałam tu wcześniej. Przeczytałam książkę"od deski do deski", która jest cholernie nudna i z kartkówki dostałam 1. Teraz będzie klasówka więc czytam streszczenia w sieci i to jest najlepsze na jakie natrafiłam;)! Mam nadzieje że mi pomoże, bo z samej książki nic nie pamiętam!!!!!!!!!!!
    Martka ()

  • streszczenie jest naprawde dobre :)) kiedy trzeba sobie przypomniec wiadomosci :DD albo kiedy nie chce sie komus czytac. .po przeczytaniu tego streszczenia. .wiadomo o co chodzi w lekturze :)) pozdr :);*
    paulina (paulusia1513 {at} wp.pl)

  • Książka nie jest ciężka! Makbet był moją ulubioną "bajką" kiedy miałam jakies 6-7lat. Matka zawsze wspomina jak w rozmowie z innymi używałam cytatów z książki.:) Wczoraj przeczytałam Makbeta w orginale i tak mnie jakoś naszło, żeby tu zajrzeć. :) Streszczenie bardzo miłe dla oka i wyczerpujące. Oczywiście jak na streszczenie! Brak pewnych szczegółów jest wręcz wskazany. Nie ma to przecierz być przekład z polskiego na nasze ;)
    Ja (mrezmer {at} op.pl)

  • No niezłe, niezłe, choć całe streszczenie mogło być bardziej szczegółowe. Mimo wszystko świetne uzupełnienie znakomitej lektury jaką jest MAKBET! Zachęcam wszystkich do poczytania, na pewno pomoże wam lepiej zrozumieć treść książki, która napisana jest archaicznym przez co ciężko zrozumiałym językiem! Sam miałem z tym problem! Zachęcam- WARTO!!
    don kamillo (kamil123191 {at} interia.pl)

  • przeczytałam to streszczenie pare razy i dostałam 5- z kartkówki tylko nie ma tu nie których bardzo istotnych szczególików któtre trzeba było doczytac
    gabi ()

  • Makbet to fajna książka,niestty nasze lenistwo czasem nie pozwala jej przeczytać;) ale jak tyo mówią;,,dla chcącego nic trudnego'' To stresczenie ułatwia nam wiedze o książce.. Jest ciekawie rozwinięte a nieźle sie czyta:)
    Edycia;) ()






Tagi: